Wszystko dobre co się dobrze kończy

Posted by: | Posted on: Październik 13, 2015
Read More ...

Mama bardzo się denerwowała przed badaniem USG. Zosia starała się ją uspokoić i zainteresować czekającymi ich zakupami po wizycie w gabinecie. Radiolog badający mamę był panem w średnim wieku. Po zrobieniu USG tarczycy i opisu zdjęcia Zosia spytała się czy ogłoszenie o pracy w gabinecie USG Rumia, które widziała na korytarzu, jest nadal aktualne. Pan doktor z ożywieniem odpowiedział, że tak i spytał się czy jest tą pracą zainteresowana. Potwierdziła. Umówili się na rozmowę po godzinach przyjęć. Zosi to pasowało – zdążą jeszcze zrobić zakupy w galerii Rumia i wróci do gabinetu USG. Nie wierzyła własnym uszom, że znalazła pracę w Rumi. W sytuacji gdy groziło jej bezrobocie każda praca ją cieszyła. Mama też była zadowolona, bo tarczyca mieściła się w granicach normy. Po zakupach poszły świętować do swojej ulubionej kafejki w Rumi. Mama cieszyła się, że córka już nie będzie musiała nigdzie dojeżdżać do pracy i więcej czasu będą mogły spędzać razem. Wieczorem Zosia poszła na rozmowę do gabinetu USG. Okazało się, że jej zadaniem będzie rejestracja chorych, wysyłanie formularzy do Narodowego Funduszu Zdrowia i prowadzenie księgowości gabinetu usg Rumia. Panu doktorowi bardzo odpowiadało, że do tej pory pracowała jako księgowa. Teraz jej praca będzie bardziej urozmaicona i różnorodna. W tym momencie Zosia już nie żałowała poprzedniej pracy.





Dodaj komentarz